Killarney Brewing & Distilling przestaje działać – co poszło nie tak?
Killarney Brewing & Distilling (KBD), znany producent piwa, ginu i blendowanej whiskey z Kerry w Irlandii, oficjalnie ogłosił likwidację po nieudanej próbie znalezienia inwestora w ramach procesu examinership.
Examinership i jego skutki
W połowie kwietnia spółka zwróciła się do irlandzkiego Sądu Najwyższego o objęcie ochroną prawotwórczą w ramach examinership. Deloitte, z Jamesem Andersonem jako zarządcą, miał zabezpieczyć przyszłość firmy. Proces ten trwał trzy miesiące, jednak nie przyniósł oczekiwanego rezultatu. Po jego zakończeniu sąd mianował Andersona likwidatorem firmy. Niestety, wszyscy pracownicy – 54 osoby – stracili zatrudnienie.
Przyczyny upadku
KBD wskazało na kilka kluczowych czynników powodzenia problemów finansowych:
-
Opóźnienia i znaczące przekroczenia budżetu budowy kompleksu w Fossa, obejmującego browar, destylarnię i centrum dla zwiedzających
-
Wzrost kosztów surowców i zakłócenia w łańcuchu dostaw po pandemii
-
Wysokie cła na eksport irlandzkiej whiskey do USA oraz niestabilna sytuacja gospodarcza
-
Przepadła umowa z amerykańskim partnerem strategicznym; zamiast ratunku budżetu firma znalazła się w impasie.
Sąd i konflikt o likwidatora
Wybór Jamesa Andersona jako likwidatora został zakwestionowany przez Revenue Commissioners, wiodącego niewybezpieczonego wierzyciela. Ostatecznie sąd, uznając argument o efektywności kontynuacji z tym zarządcą, podtrzymał wybór firmy. Warto zauważyć, że wobec KBD to kolejna poważna strata przemysłu alkoholowego w Irlandii w ostatnich tygodniach, po problemach Waterford Whisky i Powerscourt Distillery.
Dziedzictwo KBD i lokalny wymiar
Inwestycja w Fossa była ambitna. Firma planowała otwarcie swojej whiskey w 2028 roku. Oprócz tego w 2015 roku w Killarney otwarto taproom, który miał wzmocnić obecność w turystycznej części regionu. Niestety, projekcja wizji przerosła możliwości finansowe. Ciężar długów sięgnął milionów euro.
Podsumowanie
Killarney Brewing & Distilling zakończyło działalność z powodu szybkiego wzrostu kosztów, trudności pandemicznych i nieudanej współpracy strategicznej. Proces examinership nie przyniósł inwestorów, a sąd uznał zakończenie działalności za nieuniknione. To bolesny przykład, jak wiele temu sektoru zawdzięczamy, ale też jak trudno jest utrzymać ambitne przedsięwzięcia.
Czy myślisz, że inna strategia mogła uratować firmę?
Podziel się opinią w komentarzu i śledź nasz blog, by być na bieżąco z trendami i historiami w świecie alkoholi premium.



























































